piątek, 6 maja 2016

# nudne wywody ;] # wystawy

klatka dla psa - wielkie ło czy zło

Niektórzy znają i poszukują  , inni nie potrafią pojąc jak osoby "niby" kochające swoje psy mogą je trzymać w klatkach. 
No właśnie na co komu klatka?!
Już jakiś czas temu w moim mieście odbyła się wystawa psów.  Później na pewnym portalu pojawił się artykuł relacjonujący, a pod nim cała masa krytycznych komentarzy . I wspominając już tylko lekko o sprawie , to muszę przyznać ,że byłam w ciężkim szoku jakim wręcz 'traumatycznym' wydarzeniem była ta jednodniowa wystawa dla mieszkańców mojego miasta. Naprawdę łączę się w bólu z ludźmi ; którzy pomimo czasem i wulgarnej krytyki; zapłacili za bilet i brali udział w przedsięwzięciu .....serio ? Tak swoją drogą jeśli coś mi się nie podoba i mam co do tego zastrzeżenia to nie biorę w tym udziału ?  :D Chyba ,że tylko ja tak robię. Z drugiej strony nie chcę być sarkastyczna, bo oczywiście można posłuchać dwóch stron, też jakoś nieszczególnie przepadam za wystawami ale porównania do cyrku i masa innych nieprzechylnych komentarzy uderzyła również po części we mnie. W osobę , która ćwiczy ze swoim psem .... i idąc tą logiką nie daję psu być psem, ponieważ nie biega bez smyczy po wsi przy ruchliwej drodze. Tak, te komentarze trzeba byłoby przeczytać.  No i również pojawiła się tam masa komentarzy odnośnie " jak ludzie mogę trzymać swoje zwierzęta w klatkach - zakazać tego jak cyrków"
Klatka to nie  widzi mi właściciela bo jest straszny i swojego "kochanego" pupila zamyka w niej by ten nie biegał, nie bawił się i był posłuszny tylko wtedy kiedy ma być. Mimo wszystko klatka wciąż kojarzy się dość negatywnie.
 A zaczynając od początku, to pierwsze co przychodzi mi do głowy na myśl o klatce to bezpieczeństwo. Kiedy czekamy na przyjazd małego szczeniaka , nie tylko szykujemy dla niego wyprawkę ale , także przystosowujemy dom na te pierwsze tygodnie. I dla naszego komfortu - by nie zniszczył jakiś rzeczy i dla niego - by nie stała mu się krzywda. Wiadomo jak to szczeniaki - wszędzie ich pełno , nie zawsze sposób dopilnować a już tym bardziej kiedy przychodzi moment pozostawienia psa na jakiś czas samego sobie w domu. I wtedy idealnym wręcz rozwiązaniem okazuje się klatka . (oczywiście psa nie można zmuszać do klatki a odpowiednio wprowadzić ją do użytku , tak by potraktował ją jako swój azyl, wtedy również nie będzie problemu z zostawaniem w niej) Setu używał klatki jako tako tylko na początku , później gdy już nie obawiałam się o jego bezpieczeństwo , ani swój dobytek :p klatka była otwarta a pies spokojnie pląsał po całym domu i tak  przesypiając w niej  większość czasu.

Po drugie to podróże i zawody  ! Jeżdżąc pociągiem psa można spokojnie "wpakować" do takowej klateczki, a wtedy on będzie miał święty spokój i zapewne większy komfort podróży. W końcu to nie obce miejsce a jego lokum.
 No właśnie a  dlaczego psy na wystawach siedzą w klatkach? Ja na przykładzie swojego psa odbieram to tak: jedziemy w podróż , obce miejsce, wiele zapachów, nowych wrażeń, generalnie wielki świat w oczach małego psa  i nagle klatka. Mały kawałek domu w podróży. Brzmi przekonująco ? Pies wchodzi i jest u siebie , ta sama sytuacja , ten sam zapach ta sama zabawka w środku. 
Kiedy kupiłam klatkę bałam się ,że podczas zawodów  albo nie będzie chciał w niej siedzieć albo strasznie ujadać (zawsze są jakieś obawy) a mam  taką sytuacje ,że Set i nie tylko on bo wiele psów, odpręża się w tej swojej znanej przestrzeni i odpoczywa. Nie trzeba też targać ich (psów)  przez cały dzień zawodów za sobą, ponieważ spokojnie mogą poczekać na nas w klateczce, kiedy to my na przykład idziemy załatwić jakieś swoje sprawy.

  A jeżeli już wiemy  ,że klatka nie jest narzędziem tortur pojawia się pytanie : metalowa czy materiałowa? 

Mam przyjemność wypowiedzieć się o obu typach , ponieważ posiadam jedna i drugą,  i obie spełniają swoje funkcje doskonale, ale jednak gdyby ta pierwsza była idealna to wtedy nie pojawiałby się ta druga ;) a mowa tu o metalowej.
Pierwsza klatka w jakiej Setu uczył się zostawać to nawet nie była jako taka klatka, a kojec bez góry. klik Byłam zielona w temacie , więc pomyślałam ,że to nie zrobi różnicy. Tę sprzedałam i  jakiś czas później zaczęły się poszukiwania, klatki tak "na serio" trochę się naczytałam,popytałam  i wywnioskowałam ,że metalowa będzie dla nas idealna. A dlaczego? ponieważ metalowa jest idealna jeśli :
-chcemy mieć ją  w domu, ponieważ podczas podróży jej waga może być nieco kłopotliwa.
-dobrze się ją czyści, (przynajmniej ta nasza ) ma wyciągany plastikowy spód i na wierzch wystarczy położyć tylko koc by psu było wygodnie,
-dla psów które mają skłonności do destrukcji, ponieważ widziałam już wiele materiałowych, z którymi psy robią sobie co chcą,
-jest przewiewna,
-jest stabilna i wytrzymała - i to był argument , który zadecydował o zakupie. Nie wiedziałam jak Set będzie reagował będąc pozostawiony w klatce , dlatego chciałam solidną i wytrzymałą, nie wiem dlaczego w moich wyobrażeniach widziałam potwora , który chce się za wszelką cenę wydostać. (biorąc pod uwagę ,że po sprzedaży pierwszej minęło trochę czasu)

Co ważne przy wyborze klatki - aby pies miał w niej miejsce , patrzyłam na to aby mógł sobie w niej spokojnie stać i mieć miejsce na zmianę pozycji. W naszej miał zmieścić się jeden pies a jest miejsca na dwa :p w rezultacie jest wielka i dość ciężka by przemieszczać się z nią wraz z tabunami bagaży i psem.
Setu ma 53cm w kłębie a nasz metalowa klatka jest o wymiarach ; 91 x 58 x 64

Pierwotnie klatka miała stać w domu , jednak pod wpływem  podróży małych czy też nie , musieliśmy pomyśleć o czymś lżejszym. I muszę przyznać ,że materiałowa zdała test ;) Zarzuciłam ją na ramię i udaliśmy się w podróż pociągiem. Jej największym plusem jest własnie to ,że
- jest lekka,
-łatwo i szybko można ja rozłożyć,
-posiada zasłaniane okienka :), nie trzeba taszczyć ze sobą dodatkowego okrycia na klatkę,
-niestety widziałam już psiaki, które potrafiły zrobić sobie z materiałowej klatki kółko dla chomika przemieszczając się w niej w różne miejsca.
tak prezentuje się nasza "L" dla bordera o wymiarach : dł. x szer. x wys.: 77 x 57 x 63 cm jest nieco mniejsza niż poprzednia a co za tym idzie bardziej kompaktowa.

Streszczając : klatkę - ja polecam , pies poleca , a to jaką zależy od danego osobnika :) i  warto czasem spojrzeć na pewne fakty z innej perspektywy nim  zacznie się paplać :) Pozdrawiam !




2 komentarze:

  1. Nie wiem skąd wziął się taki pogląd że klatka to samo zło... Niko zakochał się w klatce od pierwszego wejrzenia, to jest jego ukochany domek i tylko jego. Czuje się tam bezpiecznie i swobodnie. Dla Nera Nikowa klatka jest trochę za mała i nie przepada za nią, ale nie ma paniki w oczach gdy tam wchodzi. My polecamy klatkę wszystkimi łapami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klatka bardzo przydatna rzecz! Gdybym miała miejsce w pokoju to bym również kupiła metalową klatkę tak by przynajmniej zabawki Kentucky'ego były na swoim miejscu a nie po całym domu :P No i na zawody czy semi najlepsze co może być. Przynajmniej pies wtedy może odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń

zaglądamy