Setus- krótkie info ;]

wtorek, 11 lutego 2014

łabędziem być


.....czyli o  pielęgnacji burka słów kilka ; D


Nie będę pisać jak bardzo Setu  raduje się kiedy widzi szczotkę albo zaproszenie do wanny. 
No cóż mimo moich wielkich starań pieseczek nie polubił tych czynności.
(dlaczego mam bezsensowne zdjęcia produktów ? ano bo przez pierwszy rok i nie tylko  posiadania psesa ma się szał na wszystko co z nim związane)            No to zaczynamy !
Gdy po wspaniałym  spacerze pies wróci tak brudny ,że same namoczone ręczniki nie  starczają należy podjąć ostateczne kroki czyli kąpanko ! Tylko w ten sposób .... z tego
niech nikogo nie zmyli ta umęczona mina , bycie brudnym jest spoko ale on już wiedział co go czeka

można uzyskać to  !

miłe, puszyste , nic tylko głaskać !

Jeśli chodzi o szampon to jestem w tym mocno słaba . Nie umiem nawet  sobie dobrze wybrać szamponu ; p tak więc kwestia psiach to dla mnie czarna magia mimo wielkich starań . Bez polotu używamy wiec tych z trixie. Tutaj akurat pierwszy łupież Seta, w ruch poszedł przeciw łupieżowy :p
Nie narzekam aż tak na jakość sierści ,ale gdyby ktoś miał jakiś inny dobry i sprawdzony chętnie przyjmę propozycję :D   Setu dostaje również surowe żółtko od jajka dla poprawienia jakości sierści .
Jeśli chodzi o futerko.....włosy są wszędzie. Zawsze i wszędzie znajduje się jakiś ślad ,że ktoś tu wcześniej był a nawet nie musiał bo do półki na samej górze raczej trudno byłoby się dostać.   Tak więc furminator zakupiliśmy sobie w 2012 i jest on niezbędny .
Z każdym czesaniem zostaje całe wiadro kłaków. 
przed

po

Jednakże staram się nie za często używać furminatora ,więc do zwykłej pielęgnacji na co dzień wystarcza nam prosty skład w który wchodzi : grzebień i szczotka .

Mały Seti wiedział już co będzie go czekać w niedalekiej przyszłości dlatego szybko rozprawił się z grzebieniem :p. Ale jako ,że dobrze nam służy tak szybko się go nie pozbędzie. Jak na swój niepozorny wygląd działa bardzo dobrze. Z kolei szczotkę stosujemy już "po wszystkim" żeby jako tako ułożyć włos i rozmasować spiętego kejterka ; >.


Jednak najgorszą z najgorszych kar w tych wszystkich  zabiegach jest próba mycia zębów. 
 Dlatego odbywa się to razzz na jakiś czas .  Normalnie Peptus dostaje kabanoski z algami czy inne psie miętowe kostki.  Ten akcent jest zdecydowanie milszy dla biednego umęczonego pieska. Niestety jeszcze w tym tygodniu będzie czekać go mycie .

Kleszcze, kleszcze !

Do jakiegoś czasu stosowaliśmy Frontline , który działał jak złotko.
Nagle coś się popsuło i pies przyszedł z pierwszym kleszczem do domu. Z pomocą przyszło nam urządzenie które polecono nam jeszcze w hodowli. Szczerze mówiąc nie wiedziałam tego nigdy wcześniej :p. Taki sobie długopisik z żyłką na końcu , który pomógł nam już w wielu kleszczowych sytuacjach i za każdym razem był niezawodny i bezpieczny !

Jakiś czas temu kupowaliśmy u weta takiż preparat na kleszcze jednak w pięknych internetach znalazłam go również.  Opłaca się bardziej bo w opakowaniu znajdują się 4 tubki wszystko za 80- 100  zł nie kojarzę teraz dokładnej ceny .




Pazurki !
Nigdy nie obcinałam Setusowi pazurów :p Idealnie mu się ścierają co nawet przyznał nasz wet. W tej kwestii za dużo wypowiedzieć się nie mogę .

Tak to   wygląda u nas ; ) szału nie ma ale na ogólny wygląd pana S też nie narzekam wiec wszystko to po prostu   nam starcza ;p


9 komentarzy:

  1. Mam identyczny zestaw do mycia psich zębisk, ale nie mam cierpliwości go używać. Tak, po moim psiaki to jak z owcy można sierść ściągać. Ale tak tego nie lubi... Nie mam serca do czesania, ale trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nikt chyba nie ma serca jeśli widzi się te żałosne spojrzenia , zwłaszcza jeśli chodzi o kąpiel : >

      Usuń
  2. Mój pies wykazuje bardzo podobne właściwości. Wszędzie zostawia pamiątkowe futro, jakby chciał zamanifestować swoją obecność. Do tej pory nie obcinałem mu pazurów, bo nie było takiej potrzeby. A na sam widok szczoteczki do zębów robi się płaski i cierpiący. Dlatego dostaje wołowe kości, na których ściera kamień, a do wody dolewam mu płyn (Virbac), który ma odświeżać oddech. Natomiast kleszcze w mojej okolicy również uodporniły się na Frontline, więc w tym sezonie spróbujemy bronić się obrożą Foresto. Dobrze czasami poczytać, że inni mają te same problemy:-)
    marmurkowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się przekonać się do tych obroży na kleszczę : p mam wrażenie ,że nie działają .
      A co do tego płynu, to jak pomaga ?
      Taaa o problemach innych czyta się najlepiej ; D

      Usuń
  3. aa, widzę że kolejny blog o pieskach <3 dodaję do obserwowanych. liczę na rewanż : ))
    cooldogyorkie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blogasek.
    Odnośnie postu to... xd
    * My nie mieliśmy (na szczęście) problemów z łupieżem. :)
    * Bardzo podoba mi się ta wasza szczotka, wygląda jak dla konia :P
    * Myjecie zęby... hmm... też musimy zacząć. Szczoteczkę (to jakaś specjalna?) i pastę kupiliście normalnie w zoologu, czy przez internet? Co ile myjecie żąbki?
    * Co do kleszczy moja koleżanka ma takie "coś" do wyciągania. Polecam specjalne obroże przeznaczone w tym celu ( przeciwko kleszczą, pchłą i czymś jeszcze xd)
    * A pazurki też nam się dobrze ścierają.

    PS- Sory, że napisałam to w "punktach" ale chciałam to wszystko umieścić w kom. ale nie wiedziałam jak to tak "ładnie" ująć, aby nie było chaotycznie (i tak jest ;-;)

    Pozdrawiamy- M&C :)
    *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale szczotka bardzo fajna ; p
      pastę razem z tymi szczoteczkami kupiliśmy na internecie przy okazji jak zamawiałam karmę , niestety nie pamiętam już ceny, ale w zoologach też powinnaś dostać . ojej ząbki to myjemy jak przyjdzie okazja : p staram się ,żeby co najmniej dwa razy w miesiącu

      Usuń
  5. Jest szał :) elegancka kosmetyka :D
    Mycia zębów zazdroszczę, u nas to dramat w odcinkach, Pepe nie lubi nawet kiedy my myjemy swoje, a co dopiero jego :/
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my również przeżywamy "dramę" kiedy tylko an widoku pojawia się szczoteczka ;p

      Usuń