Setus- krótkie info ;]

środa, 10 lutego 2016

mały ból

Jako ,że ostatnimi czasy wypadłam mocno z "doinformowania" w borderowym światku , postanowiłam ponownie prześledzić hodowle , psiaki itp.  Ponieważ , jeszcze za czasów niebieskiego forum ;) kojarzyłam większość psiaków , mniej więcej  ogarniałam mioty.  Teraz, zaczęło mnie to nawet już trochę  denerwować ,gdy w rozmowie pojawiał się jakiś pies a ja nie miałam nawet minimalnego pojęcia o co chodzi. I oczywiście nie jest to  możliwe by przy takiej ilości psów wszystkie znać, ale wpadłam w taki informacyjny dół ,że czas był wielki  by  odświeżyć  niektóre internetowe witryny . I  postanowiłam  podzielić się tutaj moim małym bólem.
Bardzo dużo, fajnych miotów przetoczyło się ostatnio  przez moją tablicę na fb. Nie tyle co zapowiedzi , co już szczeniaków wędrujących do swoich nowych domów. Hm , skąd więc wiedzieć gdzie szykuje się super miot?! Trzeba obserwować i wrócić do obiegu w tym całym wielkim świecie.
 Nic się nie zapowiada, ale kiedyś myślałam ,że gdy trochę "posiedzę" w rasie będę wiedziała od razu skąd będzie mój kolejny pies. Błąd. Oczywiście mam kilka psów , które mega mi się podobają ,ale albo nie z polski, albo nic się nie zapowiada , albo mają mioty właśnie  teraz,  w momencie kiedy to nie mój czas :p 
Tak czy siak , warto na nowo trochę prześledzić.
Zaczęłam od spisu hodowli z wortalu. Ło. trochę się tego nazbierało , nic tylko wybierać.  Wertuję , wertuję i co ? Znajduję psa , odpowiada mi wizualnie  , oglądam filmiki - podobnie,  stawiam okejke, przy sprzyjających wiatrach wypatruję na zawodach i rozmawiam z hodowcą. Oglądam wcześniejsze mioty wybranego osobnika  i co ? No właśnie. Chcę więcej. Oglądam  więc szczeniaki po danym psie ale znajduję  zdjęcia tylko do czasu opuszczenia  hodowli. Smutek. Trudno.
Oczywiście dla chcącego nic trudnego i znajdzie <zwłaszcza w dobie fejsbuka> danego psiaka po danym psie i zaobserwuje jak wygląda i się rozwija. Ale też nie zawsze jest tak łatwo.
Bardzo , bardzo podoba mi się gdy hodowle , wstawiają zdjęcia ich szczeniaków z okresu dziecięcego i kilka miesięcy , rok po. To bardzo fajne !I Oczywiście  idzie to  w dwie strony , czasem trudno znaleźć psa , którego się szuka ale i hodowca ma zapewne problemy z dokumentowaniem ,każdego psiaka z osobna i nękania właścicieli o fotki :p Jednak taka dokumentacja niesamowicie ułatwia i wtedy taka stronka zwięźle i na temat zawiera wszystkie informacje , które mogą zadowolić przyszłego zainteresowanego. Niestety bardzo rzadko na stronkach  zawarte są takie informacje. Stąd też taki  mój mały ból, zwłaszcza , iż wchodząc np. na stronę dalej można już spotkać takową dokumentacje co bardzo cieszy!  Może przesadzam ;) ale ze strony szarego kowalskiego bardzo mi miło spotkać takie informacje na stronie. Zwłaszcza ,że ostatnio trochę się przez to naszukałam :p  A może to tylko dlatego ,że nauczeni jesteśmy dostawać wszystko na tacy, a żeby znaleźć trzeba użyć trochę wysiłku. czy może ktoś jeszcze ma podobne odczucia ?  ;)
Pozdrawiam :)
fot. Psie fotki

3 komentarze:

  1. Ja również lubię podglądać ulubione hodowle, czy to na ich stronach czy fejsbukach i przyznam szczerze, że oglądanie szczeniaczków sprawia mi najwięcej frajdy :D Szkoda tylko, że nie każdy właściciel ma ochotę dzielić się zdjęciami swoich pociech z hodowcą chociażby dlatego, że znacznie ułatwiłoby to sprawę przyszłym nabywcom ;)
    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie, czasem przeszkody w doglądaniu pociech nie zależą od hodowcy

      Usuń
  2. Większość ludzi powinno robić jak ty to opisujesz, kierując się wyborem hodowli, mioty, szczeniaka. Niestety rzeczywistość bywa bardzo odmienna, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń